Cztery pytania przed startem w ubezpieczeniach – wyłączność, multi, forma zatrudnienia

Cztery pytania przed startem w ubezpieczeniach – wyłączność, multi, forma zatrudnienia


W skrócie:

Aleksandra Ruzik z 3-letnim doświadczeniem w marketingu sieciowym (od konsultanta do dyrektora struktury), dodatkowo stażystka w pośrednictwie ubezpieczeniowym "dawno temu", zadała cztery fundamentalne pytania dla każdego rozważającego start w branży: czy agent wyłączny może szkolić się u innych ubezpieczycieli, czy lepiej wyłączność czy multi, oraz czy można pracować na innej formie niż JDG – otrzymała ponad 30 odpowiedzi, z czego Daniel Kurowski udzielił najbardziej wyczerpującej, punktowanej odpowiedzi na wszystkie cztery pytania naraz.

Cztery pytania przed startem w ubezpieczeniach – wyłączność, multi, forma zatrudnienia
Post na grupie „Praca w ubezpieczeniach” – Cztery pytania przed startem w ubezpieczeniach – wyłączność, multi, forma zatrudnienia

Daniel Kurowski obalił mit o wystarczalności jednego towarzystwa: "większość umów z jednym TU ma zapis o zakazie konkurencji co powoduje że nie możesz robić sobie uprawnień w innych towarzystwach. Teksty o tym że w jednym towarzystwie masz tyle rozwiązań że inne są niepotrzebne należy włożyć między bajki" – bezpośrednio kontrastując z odpowiedzią Moniki Grabowskiej z Warty, która w tym samym wątku napisała: "Warta ma tak ogromną ofertę ubezpieczeń, że nie ma potrzeby posiadać większej ilości firm w portfelu" – pokazując dwa całkowicie sprzeczne stanowiska w jednej dyskusji.

Mikołaj Sosnowski jako jeden z pierwszych odpowiedział rzeczowo na wszystkie pytania i dodał proaktywne pytanie zwrotne: "skąd jesteś? Chcesz pracować w życiu/majątku? Może będę w stanie polecić jakiegoś dobrego managera z Twoich okolic" – pokazując podejście doradcze zamiast czystej autopromocji.

Wczoraj w grupie "Praca w ubezpieczeniach" pojawił się bardzo obszerny, przemyślany post kandydatki szukającej pracy od dłuższego czasu. Aleksandra Ruzik napisała: "Chciałabym rozpocząć pracę jako agent ubezpieczeniowy, na tą chwilę szukam od bardzo długiego czasu pracy, pomyślałam że może to jest moja ścieżka i droga do rozwoju." Opisała swoje doświadczenie: 3 lata w marketingu sieciowym w branży kosmetycznej (awans od konsultanta do dyrektora struktury sprzedaży), dawny staż w pośrednictwie ubezpieczeniowym oraz praca biurowa.

Zadała cztery konkretne pytania:

1. Czy zaczynając współpracę np. z Allianz jest zobligowana świadczyć usługi tylko dla tego towarzystwa, czy może w międzyczasie szkolić się u innych ubezpieczycieli?

2. Czy lepiej być agentem jednej firmy czy świadczyć usługi dla kilku ubezpieczycieli w multiagencji?

3. Czy są jakieś wytyczne dotyczące łączenia różnych form współpracy?

4. Czy w ogóle można pracować na umowę o pracę, zlecenie, czy tylko JDG?

To bardzo dojrzałe podejście do decyzji zawodowej – zamiast pytać ogólnikowo "jak zacząć", Aleksandra rozbiła temat na konkretne, fundamentalne kwestie formalne i strategiczne.

Daniel Kurowski – najbardziej wyczerpująca odpowiedź punkt po punkcie

Daniel Kurowski napisał najdłuższą i najbardziej systematyczną odpowiedź, adresującą wszystkie cztery pytania:

"Ad. 1 to dobrze, takie doświadczenie ci się przyda.

Ad. 2 większość umów z jednym TU ma zapis o zakazie konkurencji co powoduje że nie możesz robić sobie uprawnień w innych towarzystwach. Jeśli chcesz mieć komplet rozwiązań to multi. Teksty o tym że w jednym towarzystwie masz tyle rozwiązać że inne są niepotrzebne należy włożyć między bajki.

Ad. 3 warto się zastanowić jaki kierunek chcesz obrać w ubezpieczeniach, to pomoże zdefiniować drogę do przejścia żeby zacząć zarabiać. Dużo multi ma własne call center i oferuje spotkania jako jeden z elementów współpracy a to bardzo dużo ułatwia.

Ad. 4 UoP w tej branży są zazwyczaj w 'kioskach' z ubezpieczeniami natomiast to kanibalizuje system prowizyjny czyli zazwyczaj daje ci zarobić 4-6 tys. miesięcznie i tego nie przeskoczysz. Jeśli będziesz pracować produktami życiowymi i oszczędnościowymi to bardzo często jeden wniosek da więcej prowizji. Standardem jest zlecenie i B2B."

To bardzo konkretna, praktyczna odpowiedź z kilkoma kluczowymi tezami:

Po pierwsze, zakaz konkurencji w umowach wyłączności to realny mechanizm formalny, nie tylko nieformalna presja. Agent wyłączny z zapisem o zakazie konkurencji nie może zdobywać uprawnień w innych towarzystwach nawet jeśli chciałby.

Po drugie, Daniel bezpośrednio kwestionuje narrację "jedno towarzystwo wystarczy" – nazywając to "bajkami."

Po trzecie, wyjaśnia mechanizm ograniczenia zarobków na UOP – "kanibalizuje system prowizyjny", ograniczając zarobki do 4-6 tys. miesięcznie, podczas gdy produkty życiowe i oszczędnościowe na innych formach mogą dać wyższą prowizję z jednego wniosku.

Bezpośrednia sprzeczność: Daniel Kurowski vs Monika Grabowska

To, co czyni tę dyskusję szczególnie wartościową, to fakt że w tym samym wątku pojawiły się dwie całkowicie sprzeczne opinie na temat wystarczalności jednego towarzystwa.

Monika Grabowska, przedstawicielka wyłączna Warty, napisała: "Jestem przedstawicielem wyłącznym Warty i polecam z całego serca współpracę z moim managerem Mateusz Drab. Mamy całkowicie zdalny zespół, ale pomagamy sobie na każdym kroku. Warta ma tak ogromną ofertę ubezpieczeń, że nie ma potrzeby posiadać większej ilości firm w portfelu. Napisz, spróbuj - na początku drogi jest bardzo duże wsparcie dla agentów, więc nic nie tracisz."

Jak pisałem w poprzednich tekstach, Mateusz Drab pojawiał się już wielokrotnie jako przedstawiciel Warty otrzymujący pozytywne rekomendacje.

Ale Daniel Kurowski w tym samym wątku napisał wprost: "Teksty o tym że w jednym towarzystwie masz tyle rozwiązań że inne są niepotrzebne należy włożyć między bajki."

To bezpośrednia sprzeczność między dwiema realnymi opiniami z tej samej dyskusji. Nie wiadomo, czy Daniel odnosił się konkretnie do wypowiedzi Moniki, czy pisał ogólnie – ale ich stanowiska są całkowicie przeciwstawne.

To pokazuje że kandydatka jak Aleksandra musi sama zdecydować, komu zaufać, i że nie ma jednej obiektywnej prawdy w tej kwestii – zależy to też od tego, jaką perspektywę reprezentuje odpowiadający (agent wyłączny broniący swojego modelu vs agent multi promujący swój).

Mikołaj Sosnowski – rzeczowa odpowiedź z pytaniem zwrotnym

Mikołaj Sosnowski napisał: "Hej, tak, pracując dla jednego towarzystwa najczęściej/praktycznie zawsze ograniczasz się do jednego towarzystwa. Tak, warto rozważyć temat multiagencji, aby mieć możliwość realnego odpowiedzenia na oczekiwania potencjalnego klienta. Jeżeli do klienta Kowalskiego oferta 'a' pasuje lepiej, a u klienta Nowaka pasuje bardziej oferta 'b', ciężko będzie obsłużyć dobrze jednego i drugiego mając do dyspozycji tylko ofertę 'a'. A towarzystw jest dużo więcej niż dwa. Tak, w tej branży da się pracować inaczej niż na B2B, np. na umowie zlecenie lub o pracę. Mam takich ludzi u siebie w zespole. Pozwolę sobie dopytać - skąd jesteś? Chcesz pracować w życiu/majątku? Może będę w stanie polecić jakiegoś dobrego managera z Twoich okolic."

Mikołaj potwierdza że pracuje z ludźmi na różnych formach zatrudnienia (nie tylko B2B) w swoim zespole – co jest konkretnym, praktycznym potwierdzeniem odpowiedzi na pytanie 4.

I zamiast czystej autopromocji, zadaje pytania zwrotne żeby lepiej dopasować rekomendację – region, produkty (życie czy majątek).

Robert Ogłaza – standardowa oferta MSM.pl

Robert Ogłaza, wielokrotnie cytowany w poprzednich tekstach, przedstawił swoją standardową ofertę: "Cześć, jeśli rozważasz współpracę z multiagencją (multiproduktowość oraz wsparcie ekspertów z branży dają dużą przewagę), zapraszam do zapoznania się ofertą msm.pl: Gwarancja zachowania portfela czyli klienci na zawsze pozostają z Tobą, wsparcie całego Biura Sprzedaży od momentu rozpoczęcia współpracy, MEGA rozbudowany system ORKANmulti, brak planów/warunków, ubezpieczenia, kredyty, leasingi ze wsparciem na każdym kroku."

Anna Maj – rekomendacja żeby zacząć jako pracownik

Anna Maj napisała krótko, ale trafnie: "Żeby zacząć samemu działać trzeba mieć jakąś bazę klientów. Polecam zacząć jako pracownik w jakiejś multiagencji i sprawdzić czy to ci odpowiada."

To praktyczna rada dla kogoś bez własnej bazy klientów (jak Aleksandra, przechodząca z zupełnie innej branży) – najpierw sprawdzić czy ubezpieczenia w ogóle jej odpowiadają, zanim zainwestuje w pełną samodzielność.

Rafał Herra – kompleksowa odpowiedź na wszystkie obawy

Rafał Herra z Ubezpieczenia HERRA napisał: "Poszedłbym w kierunku multiagencji ponieważ daje większe możliwości. Przy współpracy z nami dostajesz: wsparcie na każdym kroku swojej przygody z ubezpieczeniami, brak planów/targetów sprzedażowych, brak minimum do comiesięcznej wypłaty, możesz z nami działać na podstawie umowy zlecenia, JDG itp. znajdziemy dla Ciebie najlepsze rozwiązanie, portfel klientów jest Twój i należy do Ciebie i masz to zagwarantowane w umowie, rodzinną atmosferę bo nie jesteśmy dużym multiagencyjnym molochem więc mamy czas żeby poświęcić go na wdrożenie Ciebie."

Ta odpowiedź adresuje jednocześnie pytanie 2, 3 i 4 – multi, elastyczność formy zatrudnienia i gwarancję portfela klientów.

Aga Siejko – osobiste doświadczenie po latach

Aga Siejko, wielokrotnie cytowana w poprzednich tekstach jako reprezentantka Multipolisa, napisała jedną z najbardziej osobistych odpowiedzi: "Lepiej jest działać w multiagencji, niż być w jednej firmie, nawet jak masz podstawę na początek. Masz większy wybór towarzystw i możesz zaproponować klientowi więcej opcji do wyboru. Pracując z jednym towarzystwem, jesteś na wyłączności dla nich i dla mnie osobiście po latach uważam to za blokadę. Ale każdy ma swoje zdanie. Dla mnie najlepiej pracować na B2B. W multiagencji możesz też działać na zlecenie. Masz wybór. Możesz zacząć na początek na zleceniu, nie otwierając firmy, a czasem możesz zamienić współpracę na B2B, jak się rozwiniesz. W Multipolisa nie ma presji na sprzedaż, nie ma korpospotkań jak zwiększyć sprzedaż. Działasz sobie spokojnie, uczysz się i zdobywasz klientów. Myślę że to najlepsze miejsce dla nowicjuszy wchodzących w branżę ubezpieczeń."

Kluczowy element tej wypowiedzi: Aga przyznaje "po latach uważam to za blokadę", ale jednocześnie zaznacza "każdy ma swoje zdanie" – pokazując świadomość że to subiektywna opinia oparta na własnym doświadczeniu, nie obiektywna prawda.

Jej rekomendacja progresji: zacząć na zleceniu bez zakładania firmy, a potem ewentualnie przejść na B2B po rozwinięciu się – to praktyczna ścieżka odpowiadająca na pytania 3 i 4 jednocześnie.

Jakub Bednarz – niuans dotyczący dodatkowych licencji przy wyłączności

Jakub Bednarz napisał ważny niuans, częściowo kontrastujący z Danielem Kurowskim: "Bycie agentem wyłącznym jednego TU nie oznacza że nie możesz rozwijać się w innych kierunkach (tzn. robić licencji np. na majątki/kredyty itp.), oczywiście w zależności od Towarzystwa, u nas pomagamy robić licencje dodatkowe, gdyż im więcej masz możliwość zaczepienia potencjalnego klienta na spotkanie - tym lepiej dla Ciebie i niego. Co do działalności, to z działalnością są lepsze warunki i większe możliwości w branży, także jest bardziej opłacalna."

To pokazuje że odpowiedź na pytanie 1 Aleksandry (czy przy wyłączności można szkolić się u innych) zależy od konkretnego towarzystwa – niektóre pozwalają na dodatkowe licencje (np. majątek, kredyty) mimo wyłączności głównej, inne mają ścisły zakaz konkurencji jak opisywał Daniel Kurowski.

Klaudia Chęcińska – jednoznaczna rekomendacja multi

Klaudia Chęcińska napisała: "Napewno lepiej zostać multiagentem, niż na wyłączność jednego towarzystwa - wtedy masz możliwość współpracy z większą ilością towarzystw a co za tym idzie, masz większy wachlarz do zaproponowania klientowi."

Piotr Iwaszko – filozofia dopasowania

Piotr Iwaszko, wielokrotnie cytowany, napisał: "Współpraca w ramach jednego TU powoduje fakt że klienta dopasowujesz do produktów, które masz nie produkty do klienta. Multiproduktowość to moim zdaniem must have. Wtenczas klient mając różne potrzeby może je zrealizować u Ciebie."

Ta odpowiedź powtarza filozofię którą Piotr wyrażał już w innych analizowanych dyskusjach – priorytet dopasowania produktu do klienta, nie odwrotnie.

Aneta Kulig – konkretne warunki OVB

Aneta Kulig z OVB napisała: "Polecam multiagencje, moim zdaniem większe możliwości zdobycia klientów. Jeżeli chodzi o pracę w OVB to jedynie na zasadzie JDG, lub jako dodatkowa praca, mając już jakieś zatrudnienie na umowę o pracę."

To konkretna, jasna informacja o ograniczeniach formalnych w OVB – tylko JDG lub praca dodatkowa przy istniejącym zatrudnieniu.

Marta Raczak – Multiagencja Progresja

Marta Raczak z Multiagencji Progresja napisała: "Doświadczenie w sprzedaży przydaje się w naszej branży bardzo. W dobie wyścigu, szybkiego życia i możliwości wyboru, nie ograniczałabym się do jednego TU. Jako Multiagencja Progresja to wszystko oferujemy - czyli wsparcie doświadczonego zespołu, szkolenia. Możemy zaproponować współpracę na dogodnych warunkach."

Pozostałe odpowiedzi

Agata Beata Ruszkowska poleciła "Harpie i Orły Sprzedaży" z kontaktem do Jacka Kurowskiego – jak pisałem w poprzednich tekstach, ta rekomendacja pojawia się regularnie w różnych dyskusjach.

Radosław Porębski (Ubezpieczenia od A do Z) otrzymał publiczną rekomendację od Izabeli Skoczyńskiej-Porębskiej.

Jarosław Paluszkiewicz (Allfinanz Polska), Karoli Gałek, Tomasz Chmielowski, Paulina Biśta, Monika Witt, Barbara Maczyńska, Filip Przybyszewski, Margaret Machera, Monika Kleban, Mariola Kraszewska, Sebastian Rutowicz, Iwona Tomala, Krzysztof Orszak, Wioleta Pawluk, Jagoda Błażejewska, Dorota Syguła, Daniel Misiek Olszewski, Bartek Gromadzki, Marzena Jarosz – standardowe zaproszenia do kontaktu prywatnego.

Dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach

Aleksandra pokazuje profil kandydatki z doświadczeniem sprzedażowym z zupełnie innej branży (marketing sieciowy kosmetyczny), która świadomie chce zrozumieć zasady formalne przed podjęciem decyzji.

Jej cztery pytania są uniwersalne dla każdego rozważającego start w ubezpieczeniach:

Pytanie 1: Czy przy wyłączności można szkolić się u innych ubezpieczycieli?

Odpowiedź zależy od konkretnej umowy. Daniel Kurowski: większość umów ma zakaz konkurencji uniemożliwiający dodatkowe uprawnienia. Jakub Bednarz: niektóre towarzystwa pozwalają na dodatkowe licencje (np. majątek, kredyty) mimo wyłączności głównej.

Pytanie 2: Wyłączność czy multi?

Większość odpowiadających (Daniel Kurowski, Klaudia Chęcińska, Rafał Herra, Piotr Iwaszko, Aga Siejko, Anna Kulig, Mikołaj Sosnowski) poleca multi ze względu na szerszy dostęp produktowy. Wyjątek: Monika Grabowska (Warta) broni modelu wyłączności, twierdząc że oferta jednego dużego towarzystwa wystarcza.

Pytanie 3: Wytyczne dotyczące łączenia form współpracy?

Daniel Kurowski radzi najpierw zdefiniować kierunek (jaki obszar ubezpieczeń). Aga Siejko proponuje konkretną progresję: zacząć na zleceniu bez firmy, potem przejść na B2B po rozwinięciu.

Pytanie 4: Czy można pracować bez JDG?

Tak – Mikołaj Sosnowski, Rafał Herra, Aga Siejko potwierdzają umowę zlecenia. Daniel Kurowski ostrzega że UOP w "kioskach ubezpieczeniowych" mocno ogranicza zarobki (4-6 tys./miesiąc). Aneta Kulig (OVB): tylko JDG lub praca dodatkowa przy istniejącym zatrudnieniu.

Dla pracodawców ubezpieczeniowych szukających kandydatów

Aleksandra to atrakcyjny profil – ma potwierdzone doświadczenie sprzedażowe (awans w strukturze marketingu sieciowego) oraz wcześniejszy kontakt z branżą ubezpieczeniową (staż).

Ponad 30 odpowiedzi pokazuje że rynek żywo reaguje na kandydatów z jasno sformułowanymi pytaniami formalnymi – to sygnał poważnego podejścia do decyzji zawodowej.

Dla headhunterów w branży ubezpieczeniowej, warto zauważyć że odpowiedzi typu Daniela Kurowskiego czy Mikołaja Sosnowskiego (rzeczowe, punktowane, z pytaniami zwrotnymi) budzą prawdopodobnie większe zaufanie niż czyste zaproszenia do kontaktu bez merytorycznej wartości.

Czy agent wyłączny może szkolić się u innych ubezpieczycieli?

Według Daniela Kurowskiego – zazwyczaj nie, większość umów ma zapis o zakazie konkurencji. Według Jakuba Bednarza – zależy od towarzystwa, niektóre pozwalają na dodatkowe licencje (majątek, kredyty) mimo wyłączności głównej.

Czy lepiej być agentem jednej firmy czy w multiagencji?

Większość odpowiadających poleca multi ze względu na szerszy dostęp produktowy i możliwość lepszego dopasowania oferty do potrzeb klienta. Mniejszość (reprezentanci dużych towarzystw jak Warta) broni modelu wyłączności, argumentując że oferta jednego dużego gracza wystarcza.

Czy można pracować w ubezpieczeniach bez JDG?

Tak, według wielu odpowiadających – umowa zlecenia jest standardem w wielu multiagencjach. Ale niektóre towarzystwa (jak OVB) ograniczają to tylko do JDG lub pracy dodatkowej przy istniejącym zatrudnieniu na etacie.

Podsumowanie

Aleksandra Ruzik z doświadczeniem w marketingu sieciowym zadała cztery fundamentalne pytania o start w ubezpieczeniach i otrzymała ponad 30 odpowiedzi.

Daniel Kurowski udzielił najbardziej wyczerpującej, punktowanej odpowiedzi, obalając mit wystarczalności jednego towarzystwa: "teksty o tym że w jednym towarzystwie masz tyle rozwiązań że inne są niepotrzebne należy włożyć między bajki." To bezpośrednio kontrastowało z odpowiedzią Moniki Grabowskiej (Warta), broniącą modelu wyłączności w tym samym wątku.

Mikołaj Sosnowski odpowiedział rzeczowo na wszystkie pytania i zapytał zwrotnie o lokalizację i preferencje produktowe. Aga Siejko podzieliła się osobistym doświadczeniem: "po latach uważam wyłączność za blokadę", proponując progresję od zlecenia do B2B. Jakub Bednarz wniósł ważny niuans – niektóre towarzystwa pozwalają na dodatkowe licencje mimo wyłączności głównej.

Ta dyskusja pokazuje że na pytania o wyłączność vs multi nie ma jednej obiektywnej odpowiedzi – zależy od perspektywy odpowiadającego i konkretnych warunków danej firmy. Kluczowe jest zadawanie precyzyjnych pytań formalnych przed podjęciem decyzji, dokładnie jak zrobiła Aleksandra.

A jeśli podobnie jak Aleksandra zastanawiasz się nad startem w ubezpieczeniach i masz pytania o formę współpracy, sprawdź insurjobs.pl gdzie porównasz oferty różnych pracodawców.

https://www.facebook.com/daniel.kurowski (Daniel Kurowski - najbardziej wyczerpująca odpowiedź punktowana)

https://www.facebook.com/mikolaj.sosnowski (Mikołaj Sosnowski - rzeczowa odpowiedź z pytaniem zwrotnym)

Marcin Kowalik – łączy osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy prywatnej emerytury ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórca rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autor podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autor tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.

Dla branży ubezpieczeniowej Marcin Kowalik tworzy strategie marketingowo-sprzedażowe, wdraża CRMy, wspiera w procesach headhuntingowych. Prowadzi też szkolenia i konsultacje audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Aktualne oferty pracy w ubezpieczeniach

Review Cztery pytania przed startem w ubezpieczeniach – wyłączność, multi, forma zatrudnienia.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O autorze

Współpracuję z branżą ubezpieczeniową od 2005 roku. Jestem autorem książki "Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych", organizatorem konferencji Szczyt Ubezpieczeniowy, autorem podcastu "Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego" oraz "Praca w ubezpieczeniach". Miejscem gdzie publikuję teksty jest też Gazeta Ubezpieczeniowa. Na co dzień współpracuję z agentami, multiagencjami i towarzystwami ubezpieczeniowymi poprzez szkolenia, pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych i konsultacje czy mentoring.