W skrócie:
- Agent z 10-letnim doświadczeniem przy przypisie 130 000 zł miesięcznie zarabia tylko 4 000 zł netto na etacie – aż 38 osób z branży błyskawicznie zareagowało, że to drastycznie za mało
- Z analizy 38 komentarzy wynika, że 63% uczestników dyskusji wprost zachęcało do założenia własnej działalności, ale aż 21% ostrzegało przed pochopną decyzją i wskazywało na realne koszty prowadzenia agencji
- Kluczowe pytanie brzmi: kto jest właścicielem bazy klientów? Bez własnych klientów przejście na samozatrudnienie może oznaczać miesięce bez dochodów i 10-12 godzin pracy dziennie zamiast obecnych 8
Czasami jedno pytanie na grupie „Praca w ubezpieczeniach” uruchamia lawinę odpowiedzi, która pokazuje prawdziwy obraz rynku. Tak było z pytaniem anonimowej agentki, która po 10 latach pracy w branży zastanawiała się, czy jej wynagrodzenie jest uczciwe.
Pytanie, które wywołało burzę komentarzy
Anonimowa uczestniczka napisała:
„Witam czy waszym zdaniem 4000 zł netto to uczciwa stawka dla agenta? Pracuję od poniedziałku do pt plus soboty po 4 godziny. Jeżeli uda mi się wyrobić plan (130 tys) dostaję 600 zł do ręki pod stołem. Pracodawca nie chce słyszeć o podwyżce oraz o zmianie wynagrodzenia aby wszystko szło na konto. Jak to wygląda u was? Doświadczenie 10 lat.”
Dwa szczegóły w tym pytaniu rzucają się w oczy. Po pierwsze – przypis 130 000 zł miesięcznie to solidny wynik, który w branży ubezpieczeniowej nikogo nie wstydzi. Po drugie – bonus wypłacany „pod stołem” to praktyka, która niestety wciąż funkcjonuje w niektórych agencjach, choć daleka od standardów profesjonalnej firmy.

Zobacz też: Zakładanie multiagencji ubezpieczeniowej – doświadczenia i rady z branży
Reakcja branży była natychmiastowa
Pod postem pojawiło się aż 38 komentarzy w ciągu jednego dnia. Z mojego doświadczenia prowadzącego insurjobs.pl wiem, że temat wynagrodzeń w ubezpieczeniach zawsze wywołuje emocje. Przeanalizowałem wszystkie odpowiedzi i dane są naprawdę interesujące.
Spośród 38 komentarzy aż 24 (63%) to były bezpośrednie zachęty do założenia własnej działalności lub odejścia na lepsze warunki. Tylko 8 komentarzy (21%) ostrzegało przed pochopną decyzją i zwracało uwagę na realne koszty i ryzyka. Pozostałe 6 komentarzy to były propozycje pracy od rekruterów i menadżerów multiagencji.
Matematyka, która nie kłamie
Krzysztof Piotrowski szybko policzył: „W tej branży z takim przypisem własnym zarobisz 3x tyle.”
Sebastian Piękoś rozwinął ten wątek: „Dokładnie, nawet jakby to była sama komunikacja w jakiejś kiepsko prowizyjnej firmie na 8% prowizji to po odcięciu kosztów 2x tyle zostanie.”
Dariusz Długołęcki podsumował krótko: „Ładny przypis, samodzielnie zarobisz kilkanaście tysięcy. Ktoś na Tobie żeruje.”
Te komentarze pokazują, jak bardzo agent na etacie może być niedowartościowany finansowo. Jako osoba prowadząca procesy headhuntingowe dla branży ubezpieczeniowej widzę tę dysproporcję regularnie. Pracodawcy często nie dostrzegają, że dobry agent z solidnym przypisem to zasób, który wymaga odpowiedniego wynagrodzenia.
Ale jest drugie dno tej historii
Nie wszyscy byli tak optymistyczni. Robert Stępczyński napisał rozbudowany komentarz, który warto zacytować szerzej, bo pokazuje realistyczne podejście:
„Zanim posłuchasz tych wszystkich mądrych rad o super rozwoju pomyśl o: 1. ZUS (i nie tym małym) 2. podatkach 3. czy jesteś sam/sama w stanie pozyskać bazę dającą 130k/m przypisu 4. czy jesteś sam/sama w stanie utrzymać taką bazę i pozyskiwać nowych bo stara się będzie kurczyć co jest normalne 5. czy jesteś w stanie ponieść koszty samodzielnie zakupu czy wynajmy biura bo na online to bym nie liczył przy komunikacji i 130k/m 6. czy jesteś w stanie ponieść koszty sprzętu, rachunków i opłat 7. dlaczego tylu klientów idzie akurat do twojego pracodawcy a nie gdzieś indziej?”
Ten komentarz otrzymał duże zaangażowanie, bo pokazał drugą stronę medalu. W społeczności dla branży ubezpieczeniowej mistrzowie.online rozmawiamy o tym, że przejście z etatu na własną działalność to nie jest przejście z 4000 zł do 12 000 zł. To jest przejście przez trudny okres budowania własnej bazy klientów.
Kluczowe pytanie: czyje są klienci?
Anonimowy uczestnik 353 trafił w sedno: „Jasne, tylko problem jest taki, że to klienci biura i nie będzie mogła ich 'zabrać’ ze sobą. Większość to osoby, które są tam od lat. Zbudowanie swojej bazy klientów zajmie kilka miesięcy.”
Kuba Matwiejew dodał gorzką prawdę: „Dla wielu osób samodzielny pozysk klienta jest przeszkodą nie do przejścia.”
To jest absolutnie kluczowa kwestia przy rozważaniu przejścia na własną działalność. Kiedy prowadzę szkolenia dla multiagencji ubezpieczeniowych, zawsze podkreślam różnicę między agentem, który obsługuje klientów biura, a agentem, który buduje własny portfel. To dwa całkowicie różne zestawy umiejętności.
Historia sukcesu – ale z zastrzeżeniami
Anonimowy uczestnik 353 podzielił się swoim doświadczeniem: „Też pracowałam na etacie od poniedziałku do piątku 8h, miałam 4100 zł za etat, żadnych planów do zrobienia. Rzuciłam to w cholerę jak zaczęły się prośby o pracę w soboty – charytatywnie, teraz mam JDG i pracuję zdalnie, na początku mąż mnie utrzymywał i ponosił koszty działalności, ale obecnie jest ok.”
Ten komentarz jest uczciwy, bo pokazuje kluczowy element – wsparcie finansowe na początku. Bez oszczędności lub wsparcia rodziny pierwsze miesiące mogą być bardzo trudne.
Kolejny anonim opowiedział podobną historię: „Hej. Miałam tak samo. Szef przychodził do pracy kiedy chciał, na 15 godz… nic nie ogarniał. Nie znał się na ubezpieczeniach. Firmę odziedziczył. Część bazy była moja i poszła za mną. Ok 40 klientów głównie majątkowych. Trochę życia. Wytrzymałam 2 lata. (…) Zarobki tak jak piszą poprzednicy x2-3 zależy od mca.”
Głos rozsądku od doświadczonych właścicieli agencji
Kamila Goncerz, która jest w ubezpieczeniach od 17 lat, napisała coś, co powinno dać do myślenia każdemu, kto rozważa własną działalność:
„Robert Stępczyński ma prawie 99,99% racji. (…) Ja jestem w ubezpieczeniach od 17 lat… Byłam zwykłym pracownikiem i awansowałam też i wyżej więc znam różne etapy a teraz borykam się z własną działalnością… A jak się jest chorym nie ma że boli – trzeba pracować bo się jest na działalności… będąc na etacie NIC cię nie interesuje a z bazy 130 tys zł nie zarobisz więcej na własnej działalności – i 130 tys w zależności od tego co sprzedajesz jest to uczciwa stawka.”
Jakub Dźwigała dodał sarkazmu, ale też sporo prawdy: „Idź na swoje! 1. Wynajmij sobie lokal w centrum miasta (dobra lokalizacja to pewnie jakieś 5-7 tys. zł). Zapłać ZUS (…) 3. Zatrudnij pracownika, bo przecież nie chcesz pracować po 12 godzin dziennie. Tych kosztów będzie jeszcze trochę, ale warto, bo jak przetrwasz pierwsze 2, 3, a może 4 lata to powinno być już z górki.”
Spór o realną prowizję
Ciekawa dyskusja rozwinęła się wokół tego, ile realnie można zarobić na przypisie 130 000 zł. Łukasz Kopeć zaproponował: „Policz sobie przypis x 16% jak ci się zgadza działaj.”
Ale Jakub Dźwigała szybko zweryfikował te optymistyczne założenia: „Kto proponuje takie warunki, że sprzedając głównie komunikację wyjdzie średnio 16%?”
Wiesław Rybak przeprowadził najbardziej realistyczną kalkulację: „To nie sprzedaż warzyw i owoców. Skąd bierzesz takie wyliczenie? Zaryzykuję twierdzenie, że nie masz wiedzy o stawkach prowizyjnych w branży ubezpieczeniowej i strukturze/statystykach sprzedaży. Jeśli wyjdzie średnio 12-14 tys. przychodu z zebranej składki 130 tys. przy przewadze ubezpieczeń komunikacyjnych to byłoby ok. Odejmij koszty wynajmu, zużycie sprzętu, koszty eksploatacyjne typu tusz, papier, ogrzewanie lokalu, energia i pełny koszt utrzymania pracownika 4000 x 1,8 przy normalnej ozusowanej umowie – to zostaje kilka tys., pewnie mniej niż 5, od której to kwoty należy jeszcze odliczyć podatek dochodowy i składkę zdrowotną.”
Co się okazało – firma na trzy litery
Dominika Sadowska dyskretnie napomknęła: „Myślę, że jest pisane o firmie na 3 litery.”
Autorka posta potwierdziła: „Tak na C.K.”
Ten wątek pokazuje, że w branży niektóre firmy mają już ugruntowaną opinię jeśli chodzi o politykę wynagrodzeń. Jako autor podcastu „Praca w ubezpieczeniach” wielokrotnie słyszałem podobne historie o różnicach w kulturze wynagradzania między poszczególnymi firmami.
Anonimowy uczestnik 947 napisał wprost: „Podejrzewam że chodzi o C*K. U nich na rozmowie, po przedstawieniu warunków wyśmiałem i się rozłączyłem z tej pseudo firmy. Obecnie na rękę podstawy zarabiam 6k, + premie 900-2000 zł zależne od miesiąca.”
Alternatywa – praca na etacie w lepszej firmie
Nie wszyscy sugerowali założenie własnej działalności. Kilka osób zaproponowało po prostu zmianę pracodawcy na lepszego.
Konrad Kowal napisał: „Zapraszam wszystkich chętnych praca w Rzeszowie umowa o pracę, zapłacę Ci x2 przy takim wolumenie.”
Marta Szałańska zasugerowała: „Idź bezpośrednio na przedstawiciela do firmy ubezpieczeniowej. Pracujesz z godnością na wysokiej jakości standardach. Zapraszam do NN.”
To pokazuje, że w branży ubezpieczeniowej nie ma jednej słusznej ścieżki kariery. Dla niektórych najlepszym rozwiązaniem będzie własna multiagencja, dla innych praca na etacie w dobrej firmie z uczciwymi warunkami.
Pytania i odpowiedzi – FAQ
Ile może zarobić agent ubezpieczeniowy przy przypisie 130 000 zł miesięcznie?
Na etacie w agencji – od 4 000 do 6 000 zł netto podstawy plus ewentualne prowizje. Na własnej działalności – przy sprzedaży głównie komunikacji, po odliczeniu wszystkich kosztów (ZUS, podatki, wynajem, koszty operacyjne) realistycznie 8 000 – 12 000 zł miesięcznie, ale z ryzykiem utraty bazy klientów przy przejściu na samozatrudnienie.
Czy warto odejść z etatu i założyć własną agencję ubezpieczeniową?
To zależy od trzech kluczowych czynników: czy masz własną bazę klientów (którzy pójdą za Tobą), czy masz oszczędności lub wsparcie finansowe na 3-6 miesięcy bez dochodu oraz czy potrafisz samodzielnie pozyskiwać nowych klientów. Bez tych elementów przejście na samozatrudnienie może być bardzo ryzykowne.
Jakie są realne koszty prowadzenia własnej agencji ubezpieczeniowej?
Podstawowe koszty to: wynajem lokalu (5-7 tys. zł w dobrych lokalizacjach), ZUS (od ~1 500 zł na preferencyjnym do ~1 900 zł na pełnym), księgowość (~300-500 zł), media i eksploatacja biura (~1 000 zł), ewentualnie koszty pracownika (minimalne wynagrodzenie x 1,8 = ~7 200 zł). Łącznie minimum 8-10 tys. zł miesięcznie kosztów stałych.
Ile może zarobić agent ubezpieczeniowy przy przypisie 130 000 zł miesięcznie?
Czy warto odejść z etatu i założyć własną agencję ubezpieczeniową?
Jakie są realne koszty prowadzenia własnej agencji ubezpieczeniowej?
Co z tego wynika dla rynku pracy w ubezpieczeniach?
Ta dyskusja doskonale pokazuje kilka rzeczy. Po pierwsze – w branży ubezpieczeniowej wciąż są pracodawcy, którzy drastycznie niedowartościują swoich pracowników. Agent z 10-letnim doświadczeniem i przypisem 130 000 zł miesięcznie to wartościowy pracownik, który zasługuje na godne wynagrodzenie.
Po drugie – przejście na własną działalność nie jest automatyczną receptą na wyższe zarobki. Wymaga kapitału, umiejętności pozyskiwania klientów i gotowości do pracy po 10-12 godzin dziennie przez pierwsze lata.
Po trzecie – na rynku są firmy oferujące uczciwe warunki pracy na etacie. Często lepsza strategia niż zakładanie własnej działalności to po prostu znalezienie lepszego pracodawcy.
W książce „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych” zebrałem dziesiątki takich przypadków – od osób, które świetnie odnalazły się na samodzielności, po tych, którzy próbowali i wrócili na etat, bo to było dla nich lepsze rozwiązanie.
Prowadząc insurjobs.pl widzę obie strony medalu. Widzę pracodawców desperacko szukających kandydatów do pracy w ubezpieczeniach, ale często oferujących warunki poniżej rynkowych. Widzę też agentów szukających pracy w ubezpieczeniach, którzy nie są świadomi swojej wartości na rynku.
Najważniejsza lekcja z tej dyskusji? Znaj swoją wartość, ale bądź też realistą co do kosztów i wysiłku związanego z prowadzeniem własnego biznesu.
Linki do profili wybranych uczestników dyskusji:
- Robert Stępczyński: https://www.facebook.com/robert.stepczynski (link przykładowy)
- Kamila Goncerz: https://www.facebook.com/kamila.goncerz (link przykładowy)
Marcin Kowalik – praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych”, ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Twórca rankingów ubezpieczeń i podcastów branżowych „Ubezpieczenia po ludzku”, „Praca w ubezpieczeniach”, „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego”. Specjalista od strategii marketingowo-sprzedażowych, wdrażania systemów CRM i procesów headhuntingowych dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Sprawdź link do wątku na grupie „Praca w ubezpieczeniach na Facebooku.
Aktualne oferty pracy w ubezpieczeniach w pobliżu
Ważne porady dla branży ubezpieczeniowej
- OFWCA przechodzi na własny rachunek – jak zacząć z gotową bazą klientów?
- Start w ubezpieczeniach bez działalności gospodarczej – czy to możliwe?
- Manager z zespołem szuka pracy w ubezpieczeniach – 22 oferty w godzinę
- Praca w ubezpieczeniach jako dodatkowe źródło dochodu – szczere odpowiedzi
- Specjalista ds. ubezpieczeń z doświadczeniem – ile ofert można dostać?



Review Ile zarabia agent ubezpieczeniowy – prawda o wynagrodzeniach w branży.