W skrócie:
Maciej Więckowski podał najbardziej konkretne wyliczenie: przy średniej prowizji 145 zł brutto na polisę majątkową, trzeba sprzedać 47 polis miesięcznie żeby zarobić 5000 zł netto na małym ZUS – to pierwsza tak precyzyjna kalkulacja oparta na realnych danych rynkowych.
Henryk Kramarz dał prostą zasadę: „jak będziesz kompleksowo obsługiwał 200 klientów to będziesz z tego dobrze żył” – pokazując że kluczem nie jest jednorazowa sprzedaż, ale budowanie bazy klientów generującej prowizje odnawialne.
Szymczak Iza ujawniła że jej stawki w OVB to 5-10% składki za ubezpieczenia majątkowe i 46-105% składki rocznej za życiowe, co wywołało reakcję Marcina Kłodnickiego „jeśli chodzi o majątek, to takie stawki to rabunek w biały dzień” – pokazując ogromne różnice w warunkach prowizyjnych między firmami.
Wczoraj w grupie „Praca w ubezpieczeniach” pojawiło się pytanie, które w różnych wersjach zadaje większość osób rozważających karierę agenta. Anonimowy uczestnik napisał: „Witam serdecznie, rozważam rozpoczęcie pracy jako agent ubezpieczeniowy. Próbuję sobie wyobrazić ile mniej-więcej polis miesięcznie trzeba sprzedać żeby zarobić na w miarę dobrą pensję. Zakładam, że dla polis typu OC/AC to może inaczej wyglądać niż dla życia, więc wszystkie odpowiedzi mile widziane, to na pewno pomoże mi się ukierunkować przy decyzji. Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.”

To bardzo dobre pytanie. Konkretne, przemyślane, pokazujące że osoba zdaje sobie sprawę z różnic między produktami. W ciągu 22 godzin dostało 19 odpowiedzi. I ku mojemu zaskoczeniu, kilka osób odpowiedziało naprawdę konkretnie.
Maciej Więckowski – najbardziej konkretne wyliczenie
Maciej Więckowski dał odpowiedź którą powinienem oprawić i powiesić na ścianie jako wzór konkretnej komunikacji w rekrutacji. Napisał: „Zależy w jakim regionie mieszkasz/będziesz pracować – każdy region ma inną średnią składkę na polisę. Wówczas można wyliczyć przybliżone wartości. To tak na początek. Średnia (średnia to nie mediana która byłaby lepsza do tych wyliczeń) składka i średnia prowizja (z pewnego dużego zestawu danych) dają około 145 PLN brutto – aby na małym ZUS zarobić 5000 na rękę – musisz mieć 47 polis miesięcznie – to wyliczenia dla majątku.”
I dodał kluczowe zastrzeżenie: „Ale uwaga to średnia (a wiadomo jak jest dwóch agentów i jeden zarabia 1000 a drugi 100 000 to średnia to 50500 ale temu pierwszemu jednak daleko do tej wartości).”
To pierwsza tak konkretna kalkulacja którą widziałem w dyskusjach o zarobkach w ubezpieczeniach. 47 polis miesięcznie dla majątku żeby zarobić 5000 zł netto. Czyli średnio 2-3 polisy dziennie robocze. Brzmi wykonalnie? Dla doświadczonego agenta z bazą klientów – tak. Dla kogoś kto zaczyna od zera – to ogromne wyzwanie.
Jak pisałem analizując pytanie HappyEagle o jak zacząć pracę jako agent ubezpieczeniowy, Kamil112 powiedział brutalnie: „jak sprzedasz jedną polisę komunikacyjną to zarobisz 40 zł, jak życiówkę to możesz i 600, a jak nic to Ci agencja podziękuje.”
Wyliczenie Macieja potwierdza te proporcje. Średnia prowizja 145 zł brutto to gdzieś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami.
Henryk Kramarz – zasada 200 klientów
Henryk Kramarz dał inną perspektywę: „Wbrew pozorom to nie jest łatwe pytanie, ale jak będziesz kompleksowo obsługiwał 200 klientów to będziesz z tego dobrze żył.”
To kluczowa obserwacja. Pytający pyta o ilość polis miesięcznie. Henryk odpowiada o ilości klientów w bazie. To fundamentalna różnica w myśleniu.
Sprzedaż polis to jednorazowy przychód. Obsługa bazy klientów to prowizje odnawialne (OC/AC odnawiają się co roku, życiówki co miesiąc/rok), cross-selling (klient kupuje kolejne produkty), polecenia (zadowoleni klienci polecają znajomych).
Jak pisałem analizując OFWCA przechodzącą na własny rachunek, przejście z roli obsługowej na sprzedażową to właśnie budowanie tego typu myślenia. Nie sprzedaż polis, ale budowanie portfela klientów.
200 klientów przy 145 zł średniej prowizji brutto miesięcznie (zakładając że każdy wznawia co roku) to 29 000 zł brutto rocznie tylko z wznowień. Plus nowa sprzedaż. Plus cross-selling. Henryk ma rację – da się z tego żyć.
Szymczak Iza – kontrowersyjne stawki prowizyjne
Szymczak Iza napisała: „Ubezpieczenia majątkowe 5-10% składki. Ubezpieczenia życia 46-105% składki rocznej. Wszystko zależy od multiagencji. Ja mam umowę z OVB prowizję wypłaconą mam za własną sprzedaż oraz sprzedaż współpracowników.”
To wywołało ostrą reakcję Marcina Kłodnickiego: „Szymczak Iza ale piszesz o ubezpieczeniach majątkowych, czy komunikacyjnych??? Jeśli komunikacja, to i tak mało… Ale jeśli chodzi o majątek, to takie stawki to rabunek w biały dzień;))) Nie spotkałem się z tak bardzo niskimi stawkami;)))”
Szymczak Iza odpowiedziała: „Proszę napisać gdzie płacą więcej. Chętnie się dowiem. Ubezpieczenia to 30% mojego biznesu i na co dzień zajmuję się dotacjami unijnymi.”
Rafał Herra potwierdził: „każda multi płaci lepiej za majątek i za komunikację.”
Małgorzata Kosakowska dodała: „np. Allianz agentom płaci lepiej za komunikację i majątek.”
To pokazuje coś ważnego dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach – różnice w stawkach prowizyjnych między firmami mogą być ogromne. 5-10% za majątek to rzeczywiście nisko. Standardem w multi jest 15-25%, a w niektórych towarzystwach nawet 30-40% dla doświadczonych agentów.
Dla pracodawców ubezpieczeniowych szukających kandydatów, to pokazuje że kandydaci zaczynają porównywać warunki. Niskie stawki prowizyjne będą widoczne i komentowane.
Marzena Szweda – model budowania portfela
Marzena Szweda przedstawiła interesujący model: „Jeśli jesteś z Zielonej Góry lub okolic to zapraszam 3-4 szt polis na życie plus dobry dodatek do tego przez 2 lata, potem po zbudowaniu sobie pierwotnego portfela ok 100-200 polis, jest już u nas prowizja serwisowa, super sprawa. I tak rozbudowujemy portfel stałych klientów.”
To model który widziałem analizując różne oferty współpracy. Na początku – intensywna sprzedaż życiówek (3-4 polisy miesięcznie z wysokimi prowizjami). Po zbudowaniu portfela 100-200 polis – przejście na model serwisowy z prowizjami odnawialnym.
To ma sens biznesowy. Pierwsze 2 lata – budowanie bazy. Później – stabilny dochód z obsługi plus rozwój portfela.
Rafał Herra – różnica między rodzajami klientów
Rafał Herra wyjaśnił coś czego pytający mógł nie wiedzieć: „Ubezpieczenie na życie buduje Tobie pasywny dochód miesięczny do którego dorzucasz ubezpieczenia majątkowe. I teraz pojawia się pytanie jakich klientów będziesz obsługiwać o jakim charakterze. Jak będziesz jechać tylko na OC to polis musi być dużo. Jak OC/AC pod leasing to wiadomo że mniejsza ilość.”
To kluczowa różnica. OC dla osoby fizycznej to składka 400-800 zł, prowizja 40-80 zł. OC/AC pod leasing dla firmy to składka 3000-8000 zł, prowizja 300-800 zł. Ta sama jedna polisa, różnica 10-krotna w prowizji.
Tomasz Bugla podał inną metrykę: „Jak będziesz robić 100000 przypisu majątkowego miesięcznie to będzie ok.”
100 000 zł przypisu przy średniej prowizji 20% to 20 000 zł brutto. Minus koszty, ZUS, podatek – zostaje około 10-12 tysięcy netto. To już naprawdę dobra pensja.
Ale 100 000 zł przypisu miesięcznie to przy średniej składce 800 zł oznacza 125 polis miesięcznie. Czyli 6 polis dziennie robocze. To dla doświadczonego agenta z leadami lub bazą.
Piotr Iwaszko – perspektywa dwuzawodowca
Piotr Iwaszko, polecany wielokrotnie w poprzednich dyskusjach (między innymi przez Beatę Iwaszko w temacie o starcie bez działalności gospodarczej), napisał: „zapraszam do kontaktu telefonicznego i rozmowy o szczegółach, jestem w branży już 15 lat i sam zaczynałem jako tzw. dwuzawodowiec. Natomiast od długiego czasu nie wyobrażam sobie robić cokolwiek innego.”
To wątek który wielokrotnie przewijał się w dyskusjach. Jak pisałem analizując pytanie o łączenie etatu z ubezpieczeniami, Kuba Rawiński też zaczynał jako dwuzawodowiec robiąc 3-4 spotkania miesięcznie. Stopniowo zwiększał aktywność aż przeszedł na pełny etat.
Model dwuzawodowca pozwala przetestować branżę bez ryzyka utraty stabilnego dochodu. Ale jak przestrzegał Krzysztof Stanisław w dyskusji o jak zacząć pracę jako agent, agenci weekendowi/wieczorowi często tworzą patologie rynkowe przez ograniczony czas i brak profesjonalizmu.
Pozostałe oferty
Pozostali zapraszający to: Beata Iwaszko (poleca Piotra Iwaszko), Dawid Kluczyński (Multiagencja Progresja), Krzysztof Piotrowski, Paulina Machowiak, Katarzyna Szymańska, Paweł Pytlik (Pytlik Ubezpieczenia – firma rodzinna 27 lat na rynku, 7 z 9 nagród Znaków Jakości Ergo Hestii, model prowizyjny bez planów sprzedażowych, CRM, benefity), Sylwia Spólny.
Paweł Pytlik przedstawił szczególnie szczegółową ofertę swojej agencji z Wodzisławia Śląskiego/Rybnika/Jastrzębia Zdroju, podkreślając 27 lat na rynku, nagrody jakości, pełną gamę towarzystw (PZU, Warta, Uniqa, Ergo Hestia, Generali, Nationale-Nederlanden, PRU, Unum, TU Direct, Trasti, Proama) oraz sukcesy agentów (5 miejsce w całej Polsce w Olimpiadzie Wiedzy Ubezpieczeniowej).
Kluczowe pytania które powinien zadać pytający
Marta Szymczak i Małgorzata Kosakowska zadały kluczowe pytanie: „doprecyzuj co oznacza 'dobra pensja'” i „Ile dla Ciebie to jest dobra pensja?”
To fundamentalne pytanie. Dla jednej osoby dobra pensja to 3000 zł netto (bo ma małe koszty życia i mieszka z rodzicami). Dla innej to 8000 zł (bo ma kredyt i rodzinę). Dla jeszcze innej to 15 000 zł.
Od tej odpowiedzi zależy strategia. Żeby zarobić 3000 zł netto miesięcznie na małym ZUS, potrzebujesz około 28 polis miesięcznie przy wyliczeniach Macieja (145 zł średniej prowizji brutto). To wykonalne nawet dla początkującego agenta z dobrym wsparciem.
Żeby zarobić 8000 zł netto, potrzebujesz około 75 polis miesięcznie. To wymaga już doświadczenia, bazy klientów lub systemu leadów.
Żeby zarobić 15 000 zł netto, potrzebujesz około 140 polis miesięcznie. To poziom top agentów z rozwiniętymi zespołami lub specjalizacją w wysokomarżowych produktach (życie, firmy).
Kamil Zduńczyk – brutalna prawda pierwszego roku
Kamil Zduńczyk napisał krótko: „W pierwszym roku dokładka.”
To brutalna szczerość. Pierwszy rok w ubezpieczeniach to zazwyczaj nie jest „dobra pensja”. To zazwyczaj dokładka z własnej kieszeni żeby pokryć ZUS i koszty działalności.
Jak pisał Krzysztof Stanisław w dyskusji o jak zacząć: „15 lat temu zagryzałem zęby gdy przychodziło płacić ZUS. Trwało to z 5 lat od startu.”
Dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach to ważna informacja. Jeśli potrzebujesz „dobrej pensji” od pierwszego miesiąca, to może nie jest to odpowiednia branża. Jeśli możesz przetrwać pierwszy rok z niższymi dochodami (albo jako dwuzawodowiec), wtedy masz szansę.
Statystyka z odpowiedzi
Analizując 19 odpowiedzi, tylko 4 osoby (21%) odpowiedziały z konkretnymi liczbami lub wskaźnikami: Maciej Więckowski (47 polis dla 5000 zł), Henryk Kramarz (200 klientów w bazie), Tomasz Bugla (100 000 zł przypisu), Szymczak Iza (stawki prowizyjne 5-10% i 46-105%). Pozostałe 79% to zaproszenia do rozmów bez konkretów.
Ale te 21% konkretnych odpowiedzi miały ogromną wartość. Dały pytającemu rzeczywiste punkty odniesienia do podjęcia decyzji.
Dla pracodawców ubezpieczeniowych – warto inwestować w konkretne odpowiedzi. Kandydaci to doceniają.
Dla headhunterów w branży ubezpieczeniowej
Ważne info w headhuntingu w ubezpieczeniach. Ta dyskusja pokazuje że kandydaci pytają o bardzo konkretne rzeczy – ile polis, jaka pensja, jakie stawki. Odpowiedzi typu „zapraszam na rozmowę” bez żadnych konkretów to 79% odpowiedzi, ale mają minimalną wartość dla kandydata.
Odpowiedzi z konkretnymi liczbami (nawet przybliżonymi) budują zaufanie i pokazują że firma rozumie realia branży.
Ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić 5000 zł netto?
Według Macieja Więckowskiego, przy średniej prowizji 145 zł brutto na polisę majątkową, potrzebujesz 47 polis miesięcznie. To średnio 2-3 polisy dziennie robocze. Dla początkującego to wyzwanie. Dla doświadczonego z bazą – wykonalne.
Czy da się żyć z ubezpieczeń?
Według Henryka Kramarz, jak będziesz kompleksowo obsługiwał 200 klientów, będziesz z tego dobrze żył. To oznacza budowanie długoterminowego portfela generującego prowizje odnawialne, nie tylko jednorazową sprzedaż polis.
Jakie są stawki prowizyjne w ubezpieczeniach?
Szymczak Iza podała swoje stawki w OVB: 5-10% za majątkowe, 46-105% za życiowe. Ale Marcin Kłodnicki i inni skomentowali że to bardzo niskie stawki za majątek. Standard w multi to 15-25%, w niektórych firmach 30-40%. Za życie stawki 46-105% są w normie rynkowej.
Podsumowanie
Pytający o ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić dobrą pensję otrzymał 19 odpowiedzi w 22 godziny. Tylko 21% odpowiedzi zawierało konkretne liczby, ale te odpowiedzi miały ogromną wartość.
Maciej Więckowski podał najbardziej precyzyjne wyliczenie: 47 polis miesięcznie przy średniej prowizji 145 zł brutto daje 5000 zł netto na małym ZUS. Henryk Kramarz dał prostą zasadę: 200 klientów w bazie to podstawa dobrego życia z ubezpieczeń. Tomasz Bugla podał metrykę przypisu: 100 000 zł miesięcznie to dobry poziom.
Szymczak Iza ujawniła swoje stawki w OVB (5-10% majątek, 46-105% życie), co wywołało dyskusję o tym że za majątek to bardzo niskie stawki. Kamil Zduńczyk ostrzegł brutalnie: w pierwszym roku dokładka.
Dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach – oczekuj że pierwsze miesiące (a może rok) będą trudne finansowo. Budowanie portfela 200 klientów to proces długoterminowy. Ale jeśli przetrwasz, da się z tego dobrze żyć.
A jeśli szukasz pracy w ubezpieczeniach z konkretnymi warunkami prowizyjnymi, sprawdź oferty na insurjobs.pl. Dla pracodawców oferujemy usługi headhuntingu – pomagamy znaleźć odpowiednich kandydatów i przedstawić im konkretne warunki współpracy zamiast ogólników.
https://www.facebook.com/maciej.wieckowski.9 (Maciej Więckowski – konkretne wyliczenie 47 polis)
https://www.facebook.com/henryk.kramarz (Henryk Kramarz – zasada 200 klientów)
Marcin Kowalik – łączy osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy prywatnej emerytury ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórca rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych” (dostępne na marcinkowalik.online), ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autor podcastów „Ubezpieczenia po ludzku”, „Praca w ubezpieczeniach”, „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego”, autor tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Dla branży ubezpieczeniowej Marcin Kowalik tworzy strategie marketingowo-sprzedażowe, wdraża CRMy, wspiera w procesach headhuntingowych. Prowadzi też szkolenia i konsultacje audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Aktualne oferty pracy w ubezpieczeniach
Więcej porad o biznesie ubezpieczeniowym
- Rodzinna multiagencja ubezpieczeniowa vs duża korporacja – co wybrać?
- Asystent likwidatora szkód szuka pracy – i znowu dostaje oferty agenta
- Praca w ubezpieczeniach bez bycia agentem – czy to możliwe?
- Porównanie pracodawców branży ubezpieczeniowej
- Jak zostać agentem ubezpieczeniowym od zera – kroki krok po kroku



Review Ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić – konkretne liczby.