W skrócie:
Osoba pytająca o możliwość pracy jako sprzedawca ubezpieczeń życiowych bez zakładania działalności otrzymała 22 odpowiedzi w ciągu 16 godzin, z czego aż 7 osób (32%) wyraźnie potwierdziło że tak jest możliwe – pokazując że branża ubezpieczeniowa akceptuje różne formy współpracy nie tylko dla pełnych przedsiębiorców.

Mateusz Drab wyjaśnił kluczową różnicę finansową: „jako agent ubezpieczeniowy (czyli przedsiębiorca) możesz liczyć na prowizje od sprzedaży, ale też robiąc odpowiednią sprzedaż dodatkowo stałkę (w ramach bonusu). Jako OFWCA na umowie zlecenia jesteś na samej prowizji” – to pierwszy raz gdy ktoś tak precyzyjnie wyjaśnił dlaczego JDG może być bardziej opłacalna mimo wyższych kosztów.
Anonimowy uczestnik 820 podał konkretne warunki: „Jeśli pracujesz gdzieś na etacie albo jesteś studentem do 26 roku życia to nie musisz zakładać działalności przynajmniej u nas” – pokazując że status zatrudnienia lub wieku mogą zwolnić z konieczności zakładania JDG.
Wczoraj w grupie „Praca w ubezpieczeniach” pojawiło się krótkie, ale bardzo konkretne pytanie. Anonimowy uczestnik napisał: „Hej, czy jest możliwość pracy jako sprzedawca ubezpieczeń życiowych bez zakładania działalności?”
To pytanie które wielokrotnie przewijało się w różnych formach w dyskusjach które analizowałem. Jak pisałem o starcie w ubezpieczeniach bez działalności gospodarczej czy o pracy hobbystycznej bez targetów, temat form współpracy wraca regularnie. Ale tu mamy konkretną specjalizację – ubezpieczenia życiowe.
W ciągu 16 godzin pytanie dostało 22 odpowiedzi. Większość to standardowe zaproszenia do kontaktu. Ale kilka osób odpowiedziało konkretnie i to jest najcenniejsze.
Siedem potwierdzonych „TAK”
Analizując odpowiedzi, znalazłem 7 osób które wyraźnie potwierdziły możliwość pracy bez JDG. To daje 32% konkretnych potwierdzeń. Pozostałe 68% to zaproszenia do rozmowy bez jasnej odpowiedzi na pytanie.
Klaudia Góralewska jako pierwsza odpowiedziała najkrócej jak to możliwe: „Tak.” To ta sama osoba która w dyskusji o pracy hobbystycznej wyjaśniła szczegółowo model współpracy bez JDG i zaproponowała egzaminy za darmo.
Anonimowy uczestnik 820 dodał warunki: „Jeśli pracujesz gdzieś na etacie albo jesteś studentem do 26 roku życia to nie musisz zakładać działalności przynajmniej u nas.”
To ważne uściślenie. Studenci do 26 roku życia są objęci ubezpieczeniem zdrowotnym rodziców, więc nie muszą płacić składek zdrowotnych. Osoby na etacie mają składki płacone przez pracodawcę. W obu przypadkach umowa zlecenie na dodatkową pracę w ubezpieczeniach nie generuje dodatkowych kosztów ZUS.
Krzysztof Piotrowski potwierdził: „Tak bez problemu.”
Natalia Rodziewicz: „Tak jest.”
Monika Hływa-Urbanowicz z superubezpieczenia.pl: „Oczywiście, że tak. superubezpieczenia.pl posiadają rozbudowaną ofertę ubezpieczeń na życie.”
Piotr Jurczak: „Tak, zapraszam do kontaktu do dużej Europejskiej multiagencji.”
Mateusz Drab – kluczowe wyjaśnienie różnicy
Mateusz Drab dał najbardziej wartościową odpowiedź. Najpierw napisał: „Jest, ale mniej opłacalna. Jeśli mógłbym coś doradzić to jeśli nie prowadziłaś/prowadziłeś działalności to daj sobie te 6 miesięcy na start, żeby się przekonać czy to coś dla Ciebie. Tyle wystarczy. A przez ten czas koszty działalności są bardzo małe. Po pół roku na pewno będziesz w stanie stwierdzić czy jesteś w stanie się utrzymać i widzisz perspektywy.”
Pytający zapytał: „z jakiego powodu mniej opłacalna?”
Mateusz odpowiedział: „bo jako agent ubezpieczeniowy (czyli przedsiębiorca) w większości Towarzystw możesz liczyć on prowizje od sprzedaży, ale też robiąc odpowiednią sprzedaż dodatkowo stałkę (w ramach bonusu). Jako OFWCA na umowie zlecenia jesteś na samej prowizji.”
To jest kluczowe wyjaśnienie którego brakowało w poprzednich dyskusjach. Różnica między JDG a zleceniem to nie tylko koszty (ZUS 1600+ zł miesięcznie na JDG vs brak ZUS na zleceniu). To także struktura wynagrodzenia.
Agent (JDG) ma prowizje PLUS potencjalnie stałkę/bonus za osiągnięcie określonych progów sprzedaży. OFWCA (zlecenie) ma tylko prowizje.
Czyli agent płaci wyższe koszty (ZUS), ale ma dodatkowe źródło dochodu (bonusy). OFWCA nie płaci ZUS, ale zarabia tylko z prowizji. Dla małej sprzedaży model zlecenia może być korzystniejszy (brak kosztów ZUS). Dla dużej sprzedaży model JDG może wygrywać przez dodatkowe bonusy.
Mateusz radzi 6 miesięcy testu. To rozsądne. Pierwsze pół roku pokaże czy masz talent do sprzedaży życiówek, czy budujesz bazę klientów, czy widzisz perspektywy. Jeśli tak – zostań agentem i walcz o bonusy. Jeśli nie – możesz pozostać OFWCA lub odejść bez dużych strat.
Jak pisałem analizując pytanie HappyEagle o jak zacząć pracę jako agent, Krzysztof Stanisław przestrzegał że pierwsze 5 lat może być ciężkich. Model zlecenia na start zmniejsza to ryzyko.
Piotr Marcinkowski – konkretne stawki prowizyjne
Piotr Marcinkowski dał najbardziej konkretną ofertę: „Tak, proponujemy nawet 90% za sprzedaż ubezpieczenia na życie, komunikacja nawet 12%, a majątek nawet 25%. Możliwość budowania zespołu oraz konkursy wyjazdowe, rzeczowe itd.”
To są bardzo wysokie stawki. 90% za życie to szczyt rynku. Jak pisałem analizując ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić, Szymczak Iza miała 46-105% za życie w OVB co było w normie rynkowej, a 5-10% za majątek co było uznane za bardzo niskie. Piotr oferuje 25% za majątek i 90% za życie.
Przy takich stawkach, sprzedaż życiówki za 10 000 zł składki rocznej daje 9000 zł prowizji brutto. To pokazuje dlaczego życiówki są atrakcyjne dla agentów.
Ale uwaga – „nawet 90%” nie oznacza „zawsze 90%”. To maksymalna stawka, prawdopodobnie dla najlepszych agentów lub największych polis. Początkujący mogą mieć 50-60%.
Pozostałe odpowiedzi
Pozostali zapraszający to standardowe „zapraszam do kontaktu” bez konkretów: Anonimowy uczestnik 948, Aneta Gulatowicz, Elżbieta Dolińska, Paulina Machowiak, Wioletta Błaszczyk, Karolina Andrusiak, Daniel Nowicki, Wioletta Kruszewska-Turczak (poleca Białkowską Monikę), Białkowska Monika (otrzymała rekomendację od Mateusza Rojka), Jacek Leszczyński, Piotr Iwaszko (rozbudowuje zespół), Łukasz Czulak (Bielsko-Biała), Anna Krupa-Martynów, Kristina Kristina.
Białkowska Monika otrzymała publiczną rekomendację od Mateusza Rojka „polecam współpracę”. To pokazuje że reputacja w branży ma znaczenie.
Piotr Iwaszko pojawia się kolejny raz – widziałem go polecanego przez Beatę Iwaszko w kilku dyskusjach (o starcie bez JDG, o OFWCA na własny rachunek). Konsekwentnie rozbudowuje zespół i jest widoczny w społeczności.
Różnica między życiówkami a innymi produktami
Pytający zapytał konkretnie o ubezpieczenia życiowe. To nie przypadek. Życiówki mają specyficzne cechy które wpływają na formy współpracy.
Po pierwsze, wysokie prowizje jednorazowe. Polisa życiowa na 20 lat z miesięczną składką 500 zł to 120 000 zł składki łącznej. Prowizja 80% (wypłacana z góry) to 96 000 zł brutto. Z jednej polisy. To zmienia ekonomikę biznesu – nawet na zleceniu bez bonusów można dobrze zarobić.
Po drugie, prowizje odnawialne. Jeśli polisa trwa 20 lat i nie zostaje anulowana, dostajesz prowizje przez 20 lat. To buduje pasywny dochód.
Po trzecie, długi cykl sprzedaży. Życiówka to nie komunikacyjna którą sprzedajesz w 15 minut. To rozmowa o przyszłości rodziny, zabezpieczeniu kredytu, planowaniu emerytalnym. Wymaga zaufania i profesjonalizmu.
Dla kogoś kto zaczyna i testuje branżę, życiówki na zleceniu mogą być dobrym startem. Jak radzi Mateusz Drab – 6 miesięcy na test.
Dla pracodawców ubezpieczeniowych szukających kandydatów
Ta dyskusja pokazuje że kandydaci pytają wprost o formy współpracy. 32% oferentów potwierdziło możliwość pracy bez JDG. Ale tylko jeden (Mateusz Drab) wyjaśnił szczegółowo różnicę w wynagrodzeniu między JDG a zleceniem.
Dla headhunterów w branży ubezpieczeniowej, warto przygotować jasne porównanie. Kandydat który pyta o pracę bez JDG nie jest „gorszy” od tego który od razu zakłada działalność. To często osoba ostrożna, przemyślana, która chce przetestować branżę przed pełnym zaangażowaniem.
Jak pisałem analizując różne profile kandydatów od OFWCA przez managera z zespołem, różne formy współpracy służą różnym celom. Zlecenie dla początkującego, JDG dla rozwijającego się, spółka dla dużych struktur.
Czy można pracować w ubezpieczeniach życiowych bez działalności?
Tak. Z analizy 22 odpowiedzi, 7 osób (32%) wyraźnie potwierdziło że jest to możliwe. Warunki: praca na etacie lub status studenta do 26 roku życia eliminuje konieczność płacenia ZUS, więc umowa zlecenie jest sensowna finansowo.
Czy praca na zleceniu jest mniej opłacalna niż JDG?
Według Mateusza Draba tak, ale z konkretnego powodu: agent (JDG) ma prowizje PLUS bonusy za progi sprzedaży, OFWCA (zlecenie) ma tylko prowizje. Ale agent płaci ZUS 1600+ zł miesięcznie. Dla małej sprzedaży zlecenie jest lepsze. Dla dużej sprzedaży JDG wygrywa przez bonusy.
Jakie są prowizje za ubezpieczenia życiowe?
Według Piotra Marcinkowskiego, nawet 90% za życie (to szczyt rynku). Według wcześniejszych analiz, standard to 46-105% składki rocznej. Dla komunikacyjnych 12%, dla majątku 25%. Różnice między firmami mogą być ogromne.
Podsumowanie
Pytający o możliwość pracy jako sprzedawca ubezpieczeń życiowych bez zakładania działalności otrzymał 22 odpowiedzi w 16 godzin. Aż 32% oferentów (7 z 22) wyraźnie potwierdziło że jest to możliwe.
Mateusz Drab wyjaśnił kluczową różnicę: agent (JDG) ma prowizje plus bonusy za progi, OFWCA (zlecenie) ma tylko prowizje. Ale agent płaci ZUS. Dlatego dla małej sprzedaży zlecenie jest lepsze, dla dużej JDG wygrywa. Radzi 6 miesięcy testu na zleceniu żeby sprawdzić czy branża pasuje.
Anonimowy uczestnik 820 podał warunki: etat lub status studenta do 26 lat eliminuje konieczność JDG. Piotr Marcinkowski zaoferował konkretne stawki: nawet 90% za życie, 12% za komunikację, 25% za majątek.
Klaudia Góralewska, Krzysztof Piotrowski, Natalia Rodziewicz, Monika Hływa-Urbanowicz (superubezpieczenia.pl) i Piotr Jurczak potwierdzili możliwość pracy bez JDG.
Dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach życiowych bez ryzyka zakładania działalności – to jest możliwe. Model zlecenia pozwala przetestować branżę, zbudować pierwsze doświadczenie, sprawdzić czy sprzedaż życiówek jest dla Ciebie. Po 6 miesiącach możesz zdecydować czy przejść na JDG i walczyć o bonusy, czy pozostać na zleceniu, czy odejść.
A jeśli szukasz pracy w ubezpieczeniach z różnymi formami współpracy lub szukasz kandydatów do pracy w życiówkach, sprawdź insurjobs.pl. Dla pracodawców oferujemy usługi headhuntingu – pomagamy znaleźć odpowiednich kandydatów i wyjaśnić im różnice między formami współpracy zamiast tylko zapraszać na rozmowy.
https://www.facebook.com/mateusz.drab (Mateusz Drab – wyjaśnił różnicę JDG vs zlecenie)
https://www.facebook.com/klaudia.goralewska (Klaudia Góralewska – konsekwentnie pomaga w temacie pracy bez JDG)
Marcin Kowalik – łączy osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy prywatnej emerytury ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórca rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych” (dostępne na marcinkowalik.online), ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autor podcastów „Ubezpieczenia po ludzku”, „Praca w ubezpieczeniach„, „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego”, autor tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Dla branży ubezpieczeniowej Marcin Kowalik tworzy strategie marketingowo-sprzedażowe, wdraża CRMy, wspiera w procesach headhuntingowych. Prowadzi też szkolenia i konsultacje audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Aktualne oferty pracy w ubezpieczeniach
Porady dla branży ubezpieczeniowej
- Cold calling w ubezpieczeniach – czy da się zacząć bez dzwonienia do znajomych?
- OVB czy PZU Życie – co wybrać na start w ubezpieczeniach?
- Likwidator szkód PZU szuka pracy – jak znaleźć etat w ubezpieczeniach poza agencją?
- Rodzinna multiagencja ubezpieczeniowa vs duża korporacja – co wybrać?
- Asystent likwidatora szkód szuka pracy – i znowu dostaje oferty agenta


Review Praca w ubezpieczeniach życiowych bez działalności gospodarczej.