- Monika Wichuła zbiera informacje przed startem jako agent ubezpieczeniowy – i zadała właściwe pytania: od czego zacząć, na co zwrócić uwagę przy wyborze współpracy i czego unikać. Post zebrał ponad 35 odpowiedzi, w tym kilka naprawdę merytorycznych.
- Trzy najważniejsze rady z wątku: Jakub Szydłowski – „wybierz ludzi, nie logo”; Aneta Gulatowicz – „realne asysty z mentorem to klucz”; Grzegorz Czernicki – „znajdź niszę, nie idź w komunikację gdzie konkurencja jest gigantyczna”.
- Patrycja Rosół z PZU jako jedyna podała konkretne liczby: nowi agenci zarabiają średnio 8–10 tys. zł miesięcznie przy zaledwie 2 polisach, przez pierwszy miesiąc mają szkolenia z wynagrodzeniem, potem asysty z trenerem. To benchmark, od którego warto zaczynać rozmowy z każdym kolejnym pracodawcą.
Na grupie „Praca w ubezpieczeniach”, którą administruję, pytania o start w branży pojawiają się codziennie. Ale post Moniki Wichuły wyróżniał się jedną rzeczą, której brakuje wielu podobnym: Monika nie szukała oferty – szukała wiedzy. I od razu postawiła granicę: bez OVB, proszę.

Pytanie Moniki – pełna treść
Cześć! Chciałabym rozpocząć pracę jako agent ubezpieczeniowy. Jestem na etapie zbierania informacji i chciałabym zapytać osoby z doświadczeniem: od czego najlepiej zacząć? Na co zwrócić uwagę przy wyborze współpracy i czego warto unikać na początku? Dodam tylko, że nie jestem zainteresowana współpracą z OVB, dlatego proszę o niewysyłanie takich propozycji. Będę wdzięczna za każdą merytoryczną radę i podzielenie się własnymi doświadczeniami.
Dobrze sformułowane pytanie. Monika wie, że nie wie – i chce wiedzy, nie oferty sprzedażowej. Część osób mimo zastrzeżenia zaprosiła z OVB. Reszta odpowiedziała na różnych poziomach szczegółowości. Kilka odpowiedzi zasługuje na osobne omówienie.
Rada pierwsza: wybierz ludzi, nie logo
Jakub Szydłowski napisał jedną z najdłuższych i najlepiej przemyślanych odpowiedzi w całym wątku:
Moim zdaniem na początku warto patrzeć nie tylko na prowizje, ale przede wszystkim na to, kto i jak wprowadzi Cię do tej pracy. Sprawdziłabym, czy jest realne wdrożenie, opiekun, szkolenia, możliwość nauki na konkretnych rozmowach i wsparcie przy pierwszych spotkaniach. Sama znajomość produktów to za mało. Sprzedaż na relacjach jest naturalna i lista znajomych sama w sobie nie jest niczym złym. Ważne tylko, żeby umieć z nią pracować mądrze, z szacunkiem i bez palenia relacji. I tu ogromną rolę ma manager, który pokazuje jak to robić dobrze. Najważniejsze: wybierz ludzi, nie tylko logo. Dobry lider i zdrowy zespół na starcie robią ogromną różnicę.
To jest zdanie, które warto wydrukować i położyć na biurku przed każdą rozmową rekrutacyjną w tej branży. Wybierz ludzi, nie tylko logo. Firma jest ważna. Produkt jest ważny. Prowizja jest ważna. Ale manager, który pokaże Ci jak sprzedawać – nie przez presję, tylko przez przykład – robi różnicę między agentem, który odpadnie po trzech miesiącach, a tym, który zostanie na lata.
Rada druga: wdrożenie to klucz
Aneta Gulatowicz rozwinęła ten temat od strony praktycznej:
Osobiście uważam, że proces wdrożenia to klucz. Realne asysty z mentorem, menadżerem, trenerem praktykiem pomogą zrozumieć proces spotkania z klientem. Pomogą opanować katalog pytań otwierających rozmowę. Istotne też, by zespół i menadżer był skupiony w lokalizacji, która pozwala funkcjonować w społeczności. Fundament to dyscyplina działań – na start statystyka zrobi cyfrę, która da pieniądze. Menadżer, który pokaże wszystkie absolutnie aspekty wynagrodzenia, nie pominie niewygodnych.
Ten ostatni punkt jest kluczowy: menadżer, który nie pominie niewygodnych aspektów wynagrodzenia. Na rozmowach rekrutacyjnych słyszy się głównie o bonusach, prowizjach i potencjale zarobkowym. Rzadziej o tym, co się dzieje gdy nie wykonasz planu, ile kosztuje OC agenta, jak wyglądają rozliczenia w pierwszych miesiącach bez portfela.
Rada trzecia: znajdź niszę
Grzegorz Czernicki napisał coś, czego brakuje w większości wątków o starcie w ubezpieczeniach:
Czemu akurat agent ubezpieczeniowy? Znajdź jakąś niszę, nie idź w system np. komunikacji gdzie konkurencja jest gigantyczna. Znajdź swoją grupę docelową np. kosmetolodzy, fizjoterapeuci, lekarze – wykwalifikuj się w ubezpieczeniach dla tych grup i bądź ekspertem, a nie kolejnym agentem od wszystkiego.
To jest rada poziom wyżej niż „wybierz tę, a nie tamtą multiagencję”. Grzegorz zadaje pytanie fundamentalne: dla kogo chcesz być agentem? Kto jest Twoim idealnym klientem? Lekarz szukający OC zawodowego to inny klient niż właściciel samochodu szukający najtańszego OC. Kosmetolog potrzebuje innych produktów niż kierowca ciężarówki. Agent, który specjalizuje się w jednej grupie, może stać się dla niej niezbędny – i budować portfel z poleceń w zamkniętym środowisku zawodowym.
Jedyne konkretne liczby w wątku
Patrycja Rosół z PZU napisała odpowiedź, którą warto zachować jako punkt odniesienia:
Na początku drogi z ubezpieczeniami nie szłabym w multi, najpierw warto zacząć od agenta wyłącznego w którymś z towarzystw gdzie proces wdrożenia jest poukładany i tam gdzie będziesz miała dobrego mentora. U mnie w PZU nowi agenci zarabiają średnio 8–10 tys./msc przy niewielkiej sprzedaży (2 polisy/msc). Przez pierwszy miesiąc mają szkolenia (za co dostają wynagrodzenie), a potem pierwsze kilka miesięcy odbywają spotkania w asyście mojej lub Trenera sprzedaży. Dzięki temu po kilku miesiącach są samodzielni i potrafią sprzedawać ubezpieczenia zaczynając od dokładnej analizy potrzeb, a nie od produktu.
8–10 tys. zł miesięcznie przy 2 polisach i wsparciu trenera na start. To konkret, od którego można zacząć oceniać każdą inną ofertę. Ile płaci X? Jak wygląda wdrożenie w Y? Czy są asysty? Patrycja dała Monice – i wszystkim czytającym ten wątek – benchmark do porównań.
Inne odpowiedzi warte uwagi
Mateusz Drab poradził, żeby spotkać się z menadżerami dwóch lub trzech towarzystw i ocenić ich „na czuję”: „ta firma, która Tobie się dobrze kojarzy – od tego bym zaczął.” Relacja z menadżerem jest ważniejsza niż logo – Mateusz mówi to samo co Jakub Szydłowski, tylko innymi słowami.
Aga Siejko z Multipolisy podała kilka konkretów: brak targetów sprzedażowych, umowa zlecenie lub B2B, możliwość sprzedaży od razu (przed formalnym dostępem, z prowizją 80%).
Robert Ogłaza z MSM.pl – po raz kolejny w tej serii – przedstawił pełną listę warunków: gwarancja zachowania portfela, brak planów, CRM ORKANmulti, obsługa kompleksowa (ubezpieczenia, kredyty, leasingi).
Łukasz Bogucki wspomniał o dofinansowaniu do 70 000 zł na pierwsze dwa lata prowadzenia działalności. To nie jest często poruszany temat – warto zapytać o szczegóły, bo takie wsparcie może znacząco zmienić kalkulację startu.
Wojciech Kaczmarzyk napisał z perspektywy Trójmiasta i zaproponował kontakt lokalny.
Krzysztof Orszak zamknął temat jednym zdaniem: „Najważniejsze pytanie brzmi nie gdzie, tylko z kim.”
Mój komentarz w wątku
Napisałem do Moniki:
Monika Wichuła – hej, sprawdź pytania, jakie kandydaci szukający pracy zadawali pracodawcom ubezpieczeniowym tutaj, w porównaniu pracodawców.
Link prowadzi do porównania pracodawców branży ubezpieczeniowej na insurjobs.pl. Dla kogoś, kto jest na etapie zbierania informacji – jak Monika – to najlepszy punkt startowy przed wejściem w rozmowy rekrutacyjne.
Statystyka InsurJobs: Analiza wątku Moniki Wichuły pokazuje, że spośród ponad 35 komentarzy – 5 zawierało merytoryczne rady niezwiązane z konkretną ofertą rekrutacyjną (Jakub Szydłowski, Aneta Gulatowicz, Grzegorz Czernicki, Mateusz Drab, Krzysztof Orszak). Tylko 1 komentarz (Patrycja Rosół) zawierał konkretne liczby zarobkowe. Pozostałe to zaproszenia do priv. To jeden z wyższych wskaźników merytoryczności w tej serii – prawdopodobnie dlatego, że Monika wprost poprosiła o rady, a nie oferty.
Jak zacząć w ubezpieczeniach – lista kontrolna
Na podstawie wątku Moniki i obserwacji z tej serii można ułożyć konkretną listę pytań do sprawdzenia przed wyborem pierwszej multiagencji lub towarzystwa:
- Kto będzie moim menadżerem? – Spotkaj się z nim osobiście lub online zanim podpiszesz cokolwiek.
- Jak wygląda wdrożenie? – Szkolenia, asysty, pierwsze spotkania z klientem przy wsparciu trenera. Konkretnie, nie ogólnikami.
- Ile zarabia nowy agent w pierwszych miesiącach? – Poproś o liczby, nie o „potencjał”.
- Co dzieje się z moim portfelem gdy odchodzę? – Klienci zostają przy mnie czy przy firmie?
- Czy są plany sprzedażowe i co się dzieje gdy ich nie wykonam?
- Jaka jest moja nisza? – Dla kogo chcę być agentem. Zanim odpiszesz „dla wszystkich” – przeczytaj jeszcze raz radę Grzegorza Czernickiego.
Pisałem o ścieżce formalnej (egzamin KNF, upoważnienia, kroki po kolei) przy okazji wątku Zuzanny Czuby – wpis jak zostać agentem ubezpieczeniowym od zera to dobry punkt wyjścia zanim zaczniesz rozmowy z firmami.
Szukasz pierwszej pracy w ubezpieczeniach?
Aktualne oferty od multiagencji i towarzystw, w tym z opisem procesu wdrożenia, znajdziesz na insurjobs.pl. Przed wyborem sprawdź też porównanie pracodawców branży ubezpieczeniowej – tam znajdziesz pytania, które inni kandydaci zadawali pracodawcom. To pomaga wiedzieć, o co pytać zanim wejdziesz na rozmowę.
Rekrutujesz do swojego zespołu?
Kandydaci tacy jak Monika – zbierający informacje, myślący analitycznie, z konkretnym pytaniem – to profil, który warto pozyskać zanim trafi do pierwszej lepszej oferty. Ogłoszenie na insurjobs.pl dociera do osób aktywnie szukających. Oferuję też usługi headhuntingowe dla branży ubezpieczeniowej. Szczegóły na marcinkowalik.online.
FAQ
Od czego zacząć pracę jako agent ubezpieczeniowy?
Przed wyborem firmy warto odpowiedzieć sobie na trzy pytania: dla jakiej grupy klientów chcę być agentem (nisza), kto będzie moim menadżerem i jak wygląda wdrożenie, oraz co dzieje się z portfelem klientów gdy zmienię firmę. Dopiero po odpowiedzi na te pytania warto wchodzić w rozmowy rekrutacyjne. Formalności (egzamin KNF, upoważnienia) wyjaśnia osobny poradnik na insurjobs.pl.
Multiagencja czy agent wyłączny – co lepsze na start?
Opinie praktyków są podzielone. Patrycja Rosół z PZU rekomenduje start u agenta wyłącznego z poukładanym procesem wdrożenia i dobrym mentorem. Inni wskazują, że multiagencja daje od razu szerszy wybór produktów dla klienta. Kluczowe pytanie to nie „gdzie”, tylko „z kim” – jakość menadżera i realność wdrożenia są ważniejsze niż nazwa firmy.
Ile zarabia nowy agent ubezpieczeniowy?
Patrycja Rosół z PZU podała konkretne liczby: nowi agenci przy niewielkiej sprzedaży (2 polisy miesięcznie) zarabiają średnio 8–10 tys. zł miesięcznie. To wynik uwzględniający bonusy startowe i system motywacyjny na początku współpracy. Liczby różnią się między firmami i zależą od modelu wynagrodzenia – warto prosić o konkretne przykłady już na pierwszej rozmowie.
O autorze: Marcin Kowalik
Marcin Kowalik łączy osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy prywatnej emerytury ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórca rankingów i porównań ubezpieczeń na życie oraz ubezpieczeń od utraty dochodu, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych” (dostępne na marcinkowalik.online), ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autor podcastów „Ubezpieczenia po ludzku”, „Praca w ubezpieczeniach”, „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego”, autor tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Dla branży ubezpieczeniowej Marcin Kowalik tworzy strategie marketingowo-sprzedażowe, wdraża CRMy, wspiera w procesach headhuntingowych. Prowadzi też szkolenia i konsultacje, audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Więcej porad odnośnie zatrudnienia i pracy w ubezpieczeniach
- Jak zacząć jako agent ubezpieczeniowy? Szczere rady praktyków
- Dodatkowa praca w ubezpieczeniach na zlecenie – czy agent na JDG może podpisać drugą umowę?
- OFWCA szuka współpracy B2B z podstawą na Śląsku – jak wygląda rynek?
- Headhunting w ubezpieczeniach
- Praca w ubezpieczeniach Legionowo, Białołęka, Nieporęt – jak szukać lokalnie?


Review Jak zacząć jako agent ubezpieczeniowy? Szczere rady praktyków.