- Karolina Nowicka-Okońska szuka multiagencji z województwa zachodniopomorskiego – ale z konkretnym kryterium: mała, rodzinna, bez dużej franczyzy. To rzadkie wymaganie na grupie zdominowanej przez oferty dużych sieci.
- Odpowiedzi potwierdzają, że takie multiagencje istnieją i działają – ASF Premium Strefa Agenta i Multiagencja Progresja (Szczecin/Kołobrzeg) wprost zadeklarowały obecność w regionie. Ubezpieczenia HERRA oferują współpracę zdalną z całą Polską mimo siedziby pod Poznaniem.
- Kluczowe pytanie przy wyborze małej multiagencji: czy klienci zostają przy agencie, czy przy firmie? Gwarancja zachowania portfela to warunek, od którego warto zacząć rozmowy.
Na grupie „Praca w ubezpieczeniach”, którą administruję, większość pytań o multiagencje brzmi podobnie: „do której warto dołączyć?”. Post Karoliny Nowickiej-Okońskiej wyróżniał się jednym słowem: rodzinne.
Pytanie Karoliny – pełna treść
Szukam do współpracy multiagencji z zachodniopomorskiego. Najlepiej te rodzinne, nie duże franczyzy.

Krótko i precyzyjnie. Karolina nie szuka największej sieci, najwyższej prowizji ani najdłuższej listy TU. Szuka środowiska, w którym się nie zginie. Małej struktury, gdzie relacja z właścicielem lub koordynatorem jest bezpośrednia, a nie przez trzy pośrednie szczeble zarządzania.
To zrozumiały wybór – szczególnie dla kogoś, kto miał już kontakt z dużymi sieciami albo właśnie z nimi nie chce zaczynać. Duże franczyzy mają swoje zalety: rozpoznawalna marka, rozbudowane systemy, targety i bonusy. Ale mają też swoje wady: anonimowość, presja planów sprzedażowych i – w najgorszym przypadku – portfel klientów, który przy odejściu zostaje w firmie, nie przy agencie.
Kto odpowiedział z regionu?
Wątek był krótki, ale kilka odpowiedzi trafiało w punkt.
Dawid Kluczyński i Marta Raczak z Multiagencji Progresja napisali wprost: mają biura w Szczecinie i Kołobrzegu. Jeśli Karolina jest z zachodniopomorskiego – to dosłownie lokalna oferta. To rzadkość, bo większość propozycji w takich wątkach to firmy działające ogólnopolsko, bez faktycznej lokalnej obecności.
Aleksandra Brunda-Kochel i Paweł F-ki z ASF Premium – Strefa Agenta opisali swój model jako „rodzinną atmosferę” i zaproponowali kawę w regionie. ASF Premium pojawia się w wątku dwukrotnie – to sygnał aktywnej obecności w zachodniopomorskim.
Rafał Herra z Ubezpieczeń HERRA przyznał szczerze: siedziba pod Poznaniem, ale współpracownicy rozsiani po całej Polsce. To model zdalnej współpracy, który może być atrakcyjny dla kogoś szukającego małej, rodzinnej struktury – nawet jeśli fizycznie oddalonej.
Jesteśmy małą, rodzinną multiagencją. Siedzibę mamy pod Poznaniem, ale mamy kilka osób, z którymi współpracujemy w całej Polsce, więc inny rejon nam nie przeszkadza.
Robert Ogłaza z MSM.pl opisał model, który odpowiada na jedno z kluczowych pytań przy wyborze multiagencji:
Gwarancja zachowania portfela – klienci na zawsze pozostają z Tobą. Brak planów i warunków – swobodne warunki współpracy. Wsparcie całego biura sprzedaży od momentu rozpoczęcia współpracy.
Gwarancja zachowania portfela to punkt, który Karolina – i każdy agent zmieniający firmę lub zaczynający od zera – powinien sprawdzić w pierwszej kolejności. To nie formalność, to fundament bezpieczeństwa w tym zawodzie.
W wątku pojawiły się też polecenia konkretnych agentów i struktur: Marek Drobiazgiewicz (polecony przez Andrzeja Kowerdeja), Karolina Fojut (polecona przez Milenę Tosik), Anna Matyszewska z Unilinku, Żaneta Kołodziej z CUK.
Mały komentarz w wątku – moje zaproszenie do ankiety
Napisałem do Karoliny krótko:
Hej, mam otwartą rekrutację dla zaprzyjaźnionego menadżera. Wypełnij proszę ankietę kandydata.
Prowadzę usługę headhuntingową dla branży ubezpieczeniowej – zbieram profile kandydatów i łączę je z konkretnymi pracodawcami, którzy szukają agentów z określonymi preferencjami. Karolina szuka małej struktury w zachodniopomorskim – to wystarczy, żeby zacząć dopasowywanie. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji i szukasz multiagencji dopasowanej do Twoich oczekiwań, możesz napisać do mnie przez marcinkowalik.online.
Mała rodzinna multiagencja – co to właściwie znaczy?
To pojęcie, które każdy rozumie trochę inaczej. Na podstawie wątku i rozmów z agentami można wyróżnić kilka cech, które kandydaci mają na myśli mówiąc „rodzinna multiagencja”:
- Bezpośredni kontakt z właścicielem – nie z koordynatorem regionalnym, nie z call center. Z osobą, która podjęła decyzję o współpracy i rozumie realia agenta.
- Brak targetów sprzedażowych lub warunki ustalane indywidualnie – to model, który coraz więcej małych multiagencji wprost deklaruje jako przewagę nad dużymi sieciami.
- Gwarancja zachowania portfela – klienci pozyskani przez agenta zostają przy nim, nie przy szyldem firmy.
- Wsparcie merytoryczne, nie tylko systemy – ktoś, do kogo można zadzwonić z trudnym przypadkiem i dostać odpowiedź, nie odesłanie do FAQ.
- Lokalna obecność lub realne poczucie wspólnoty – nie musi być fizyczny adres w tym samym mieście, ale konferencje, spotkania, regularny kontakt.
Pisałem o tym szerzej w kontekście dylematu między wyłącznością a multiagencją – wpis multiagencja czy agent wyłączny zbiera 35 opinii praktyków i pomaga zrozumieć, czym się różnią te modele w codziennej pracy.
Statystyka InsurJobs: Analiza wątku Karoliny Nowickiej-Okońskiej pokazuje, że spośród ponad 15 komentarzy – tylko 2 (Multiagencja Progresja i ASF Premium) wyraźnie potwierdziły lokalną obecność w województwie zachodniopomorskim. Pozostałe to oferty ogólnopolskie lub polecenia z dystansu. To pokazuje, jak rzadkie są naprawdę lokalne, małe struktury multiagencyjne aktywne w mediach społecznościowych – mimo że rynek ich poszukuje.
Szukasz małej multiagencji w swoim regionie?
Jeśli jesteś w podobnej sytuacji co Karolina – wiesz czego chcesz, ale nie wiesz jak to znaleźć – aktualne oferty od multiagencji różnej wielkości znajdziesz na insurjobs.pl. Warto też przejrzeć wpis o tym, jak wygląda współpraca z multiagencją bez działalności – szczegóły formalne, które warto znać przed podpisaniem umowy.
Prowadzisz małą multiagencję i szukasz agentów?
Jeśli masz strukturę, która pasuje do tego, czego szuka Karolina – małą, lokalną, z bezpośrednim kontaktem i bez presji targetów – i szukasz agentów z takim właśnie nastawieniem: ogłoszenie na insurjobs.pl dociera do właściwych ludzi. Oferuję też usługi headhuntingowe dla branży ubezpieczeniowej – selekcja kandydatów dopasowanych do Twojego modelu i regionu. Szczegóły na marcinkowalik.online.
FAQ
Jak znaleźć małą rodzinną multiagencję ubezpieczeniową w swoim regionie?
Najskuteczniejsze ścieżki to: grupy branżowe na Facebooku (jak „Praca w ubezpieczeniach”), lokalne sieci networkingowe, polecenia od znajomych agentów oraz serwis insurjobs.pl. Warto szukać firm, które aktywnie działają lokalnie i deklarują bezpośredni kontakt z właścicielem. Pytaj wprost o gwarancję zachowania portfela i brak targetów sprzedażowych – to dwa kluczowe wskaźniki modelu pracy.
Czym różni się mała rodzinna multiagencja od dużej franczyzy ubezpieczeniowej?
Mała multiagencja zwykle oznacza bezpośredni kontakt z właścicielem, brak lub niskie targety, indywidualne warunki współpracy i portfel klientów pozostający przy agencie. Duża franczyza daje rozpoznawalną markę, rozbudowane systemy i wsparcie struktury, ale często wiąże się z presją planów sprzedażowych i mniejszą elastycznością. Wybór zależy od tego, co jest ważniejsze dla konkretnego agenta.
Czy multiagencja z innego województwa może być dobrą opcją dla agenta regionalnego?
Tak, jeśli oferuje realną współpracę zdalną. Wiele multiagencji (jak Ubezpieczenia HERRA czy MSM.pl) ma siedzibę w jednym miejscu, ale agentów rozsianych po całej Polsce. Kluczowe pytania to: jak wygląda wsparcie zdalne, jak rozliczane są prowizje i – przede wszystkim – czy portfel klientów pozostaje przy agencie niezależnie od lokalizacji.
O autorze: Marcin Kowalik
Marcin Kowalik łączy osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy prywatnej emerytury ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórca rankingów i porównań ubezpieczeń na życie oraz ubezpieczeń od utraty dochodu, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych” (dostępne na marcinkowalik.online), ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autor podcastów „Ubezpieczenia po ludzku”, „Praca w ubezpieczeniach”, „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego”, autor tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Dla branży ubezpieczeniowej Marcin Kowalik tworzy strategie marketingowo-sprzedażowe, wdraża CRMy, wspiera w procesach headhuntingowych. Prowadzi też szkolenia i konsultacje, audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.


Review Mała rodzinna multiagencja ubezpieczeniowa – jak ją znaleźć?.